multiMAMA.pl - Ciąża mnoga bez tajemnic

TTTS i zatrzymanie wzrostu fasolki

 

 

 

- W którym tygodniu ciąży zauważono, że coś jest nie tak z fasolkami?

 

 

 

Na początku ciąży, na USG, widoczne były dwie fasolki, w dwóch owodniach i z dwoma łożyskami. Około 13-15 tygodnia ciąży lekarz nie mógł określić, gdzie jest granica między jednym łożyskiem a drugim. W 24 tygodniu ciąży poszłam do innego lekarza niż mój prowadzący, ponieważ tamten miał lepszy sprzęt i chciałam uwiecznić ciąże na filmie w 3D. Ten lekarz również nie mógł znaleźć drugiego łożyska. Wyglądało na to, że musiały się zrosnąć. Wtedy było jeszcze wszystko ok.

 

 

 

- Co zalecił lekarz? Jakie miały być następne kroki?

 

 

 

Same zrośnięcie się łożysk nie gwarantuje TTTS, więc w owym czasie nie podjęto żadnych kroków. Dopiero, dokładnie pierwszego dnia 30 tygodnia ciąży, zgłosiłam się do szpitala z bólem podbrzusza. Już mnie tak bolało od kilku dni, że ciężko mi było chodzić, a nawet stać. Zrobiono mi badanie KTG przy przyjęciu i wyszły na nim skurcze na granicy porodowych. Przyjęli mnie na oddział i zrobili badanie ginekologiczne. Wszystko było ok. Następnego dnia miałam USG na którym również wszystko było dobrze. Zastawiało mnie już wtedy dlaczego ten mniejszy – Patryk jest cały czas taki malutki w porównaniu do brata. Wychodziło ok 900g różnicy. Ale, że od początku już była różnica też się tym nikt nie przejął. Mój tato ma brata bliźniaka i między nimi była różnica ok 1kg.

 

 

 

- Czego się bałaś jak usłyszałaś, że jeden z maluszków nie rośnie?

 

 

 

Następne USG zrobiono mi w 32 tygodniu ciąży po moich licznych prośbach. Kobieta przecież czuje, że coś jest nie tak. Cały czas myślałam o tym, dlaczego ten mały Patryczek tak powolutku rośnie. 30 tydzień ciąży a tu tylko 1kg.  Drugiemu - Filipkowi w tym czasie waga wychodziła 1900g. Bałam się, że Pati urodzi się taki malutki i nie przeżyje...

 

 

 

- Jak wykryto, że wystąpił u ciebie zespół TTTS?

 

 

 

Na tym USG lekarka nie mogła dokładnie złapać tętnic w główkach więc zalecono mi USG po weekendzie majowym czyli za 4 dni. Był 32 tydzień i 5 dzień ciąży. Rano wezwali mnie na USG. Miałam jakieś złe przeczucie. Dwie lekarki przeprowadzały badanie. Znalazły obie tętnice i po stokroć sprawdzały przepływy. Niestety nie było błędu w pomiarze - u Patryczka wykazało za mały przepływ krwi. Diagnoza -  TTTS.

 

 

 

- Dlaczego podjęto decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu ciąży, czy TTTS i zahamowanie wzrostu (IUGR) jednego z bliźniaków jest bezwzględnym wskazaniem do cięcia cesarskiego?

 

 

 

Natychmiast podjęto decyzję o cesarce. Patryka praktycznie nie otaczały już wody płodowe, a Filip miał ich bardzo dużo i znacznie powiększoną cewkę moczową, o ile dobrze pamiętam. Są to oznaki zaawansowanego TTTS i niebezpieczeństwo obumarcia obydwu płodów było znaczne. Co do zahamowania wzrostu to o tym tak naprawdę dowiedziałam się dopiero po porodzie.

 

 

 

- Po porodzie czy oba maluszki trafiły do inkubatora?

 

 

 

Obydwaj chłopcy natychmiast trafili do inkubatorów i pod respiratory. Patryk z wagą 1280g, a Filip 1920g. Zastrzyk na rozwój płuc podany w 30 tc nie zadziałał.

 

 

 

-Jak długo musieli być w inkubatorze?

 

 

 

Filip w inkubatorze spędził 2 tygodnie. Później dostałam go na salę. Patryk w inkubatorze był przez miesiąc.

 

 

 

- Czy ty i drugi maluszek wyszliście wcześniej do domu?

 

 

 

Byłam z dziećmi w szpitalu bardzo długo. Filip dostał jeszcze zapalenia pępka i doszło nam dodatkowe 2 tygodnie. Wyszłam do domu po ponad miesiącu od urodzenia chłopaków z samym Filipem. Tydzień później dołączył do nas Patryk.

 

 

 

- Czy mogłaś karmić piersią?

 

 

 

Pokarm dostałam na trzecią dobę po porodzie. Było go baaaaardzo dużo. Ściągałam laktatorem i dawałam dziecku koleżanki z sali, ponieważ ona w ogóle nie miała pokarmu, a położne bardzo naciskały na naturalny pokarm. Moje dzieci były za małe i na początku były karmione pozajelitowo. Gdy zaczynały dostawać mój pokarm to po 1ml 2,3 8 razy dziennie z dnia na dzień coraz więcej, ale niestety strzykawką wprost do żołądka. Nie miały odruchu ssania. Uczono ich jeść z butelki ok 3 tygodnie po urodzeniu. Po miesiącu wypijały ok 50ml 8x dziennie. Niestety pokarm sukcesywnie przez ten czas się zmniejszał bo nie było takiego dużego zapotrzebowania i po ok 3 miesiącach zanikł całkowicie.

 

 

 

- Czy twoje maluszki mają jakieś komplikacje, inaczej się rozwijają teraz?

 

 

 

Na całe szczęście dziś moje chłopaki rozwijają się dobrze, bez żadnych problemów. Jutro kończą półtora roczku. Zaczęli chodzić gdy mieli 14 i 15 miesięcy.  Teraz broją i włażą wszędzie gdzie się da. Gadają między sobą w swoim języku :)

 

 

 

Wywiadu udzieliła Paula mama Patryka i Filipa

Reklama

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.