multiMAMA.pl - Ciąża mnoga bez tajemnic

Zazdrość i rywalizacja

 

 

 

Od momentu, kiedy moje bliźniaki zaczęły bawić się zabawkami, uczyłam je dzielenia się. Nie kupowałam podwójnych zabawek. Kiedy dochodziło do "kłótni" o zabawkę tłumaczyłam, że raz bawi się nią jedno z nich, a potem będzie się bawić drugie, że braciszek odda mu tą zabawkę. Po chwili, prosiłam bawiącego się synka, aby oddał bądź pożyczył sporną zabawkę bratu. Nie zawsze obywało się bez płaczu, ale w końcu poskutkowało. Dziś jest już o wiele łatwiej, choć nadal potrafią się kłócić, ale nie trwa to długo. Bawiące się dziecko samo oddaje sporną zabawkę drugiemu. Zwracam uwagę, aby nie wyrywały sobie zabawek, ale prosiły o nie i poczekały aż drugie dziecko odda ją samo. Czasami pomagam w negocjacjach, gdyż dzieci są nadal małe.

 

 

 

Takie sytuacje są nieuniknione kiedy mamy większą ilość pociech, niezależnie czy są to wieloraczki czy "zwykłe" rodzeństwo. Uważam, że jedną z ważniejszych zasad przy wychowywaniu bliźniąt jest nie porównywanie ich ze sobą. Mimo iż urodziły się z jednej ciąży to są dwiema, niezależnymi istotami, o różnych charakterach, upodobaniach itd. Wychowując od początku w takim przekonaniu i ucząc dzielenia się, zyskujemy szansę na mniej bliźniaczych kłótni.

 

Rywalizacja jest nierozłączna w przypadku bliźniąt. Powód? Od urodzenia musiały walczyć o uwagę mamy, taty, starszego rodzeństwa, o to które pierwsze będzie przewinięte, nakarmione, utulone, wzięte na ręce.

 

 

 

Moim okiem: Jak sobie radzić?

 

 

 

Nie mów o dzieciach i do dzieci: "bliźniaki", "dwojaczki", "trojaczki" itd.

 

 

 

Nie porównuj dzieci. Zwróć uwagę, aby nie robili tego dziadkowie, ani panie w żłobku, szczególnie przy dzieciach.

 

 

 

Spędzaj trochę czasu sam na sam, z każdym z dzieci osobno. Niekoniecznie chodzi o wychodzenie na plac zabaw czy spacer, ale o chwilę zabawy i przytulania, sam na sam, nawet jeśli obok bawi się jego rodzeństwo.

 

 

 

Zadawaj pytania każdemu osobno, nie przyjmuj jednej odpowiedzi, nawet jeśli każdy ma do powiedzenia to samo. Odbierając dzieci zawsze pytam się każdego osobno jak minął mu dzień.

 

 

 

Jeśli chcą się do Ciebie przytulić - jednocześnie - pozwól im na to. Zejdź z krzesła, uklęknij, umożliwiaj im to. Nawet trójkę czy czwórkę dasz radę przytulić.

 

 

 

Jeśli pada pytanie kogo bardziej kochasz, odpowiadaj Ciebie Stasiu kocham jak Stasia, a twoją siostrzyczkę Olę jak Olę.

 

 

 

Nie neguj uczuć dziecka, jeśli mówi, że nienawidzi swojej siostrzyczki to powiedz, że rozumiesz, że jest zdenerwowany i że teraz nienawidzi siostry, ale nie jest to powód by wyrywać zabawkę.

 

 

 

Ucz ich dzielenia się od małego.

 

 

 

Staraj się, by same rozwiązywały swoje nieporozumienia i godziły się, oczywiście, jeśli widzisz, że jest na to szansa. Może wydaje się wam to niemożliwie, ale moje półtoraroczne dzieci niektóre zabawkowe kłótnie rozwiązywały same. Nie musisz interweniować od razu, poczekaj parę sekund, zobacz jak sytuacja się rozwija.

 

 

 

Jedną z trudniejszych sytuacji jest, kiedy dzieci na siebie skarżą a zdarzy się to na pewno. Naszym zadaniem jest nie nagradzać za takie zachowanie, nawet jeśli skarżenie ułatwia nam kontrolę, ale nie możemy po prostu zignorować tego zachowania. Najlepiej jest zwrócić się z pytaniem jak dane dziecko czułoby się, gdyby brat naskarżył nie niego lub zareagować zwykłym przytaknięciem. Możemy także podpowiedzieć jak rozwiązać problem, ale nie interweniując samemu.

 

 

 

Złotego środka nie ma, trzeba uważnie wyważyć naszą reakcję do sytuacji. Oczywiste jest, że kiedy informuje nas o niebezpiecznej sytuacji to należy zareagować bezwzględnie.

 

 

 

Kiedy dzieci rywalizują pozytywnie, na przykład ścigając się, nie rozstrzygaj wyniku jako remis, żeby być fair, przynajmniej nie za każdym razem. Niech raz wygra jedno, raz drugie. Dzieci muszą nauczyć się wygrywać i przegrywać, a także cieszyć się z wygranej rodzeństwa. Poproś zwycięzcę, by dał bratu obejrzeć nagrodę, podzielił się nią lub by go poczęstował.  Uważnie dobieraj nagrody.

 

 

 

Pamiętaj, że dzieci czerpią wzorce z rodziców, więc pokaż im jak się dzielić i iść na kompromis.

Reklama

Pliki cookie ułatwiają świadczenie naszych usług. Korzystając z naszych usług, zgadzasz się, że używamy plików cookie.
Dalsze informacje Ok